Turystyka


Piotrawin


Piotrawin najbardziej znany jest z Legendy o wskrzeszeniu Rycerza Piotra Strzemieńczyka przez ówczesnego Biskupa Krakowskiego Św. Stanisława.

Słowo "legenda" nie do końca jest adekwatne - ponieważ wydarzenia uznaje się za autentyczne.

Opis opowieści z www.piotrawin.pl :

Pewnego razu święty biskup Stanisław, pragnąc powiększyć dochody kościoła krakowskiego, wieś pewną leżącą na brzegu Wisły, a od rycerza Piotra zwaną Piotrawinem, kupił od owego rycerza za określoną sumę pieniędzy, wypłaconą w srebrze wedle obowiązującej wagi. Za życia owego Piotra dzierżył biskup tę wieś przez kilka lat jako prawy właściciel Kiedy jednak rycerz Piotr zszedł z tego świata i pochowany został w pobliżu tamtejszego kościoła, bracia jego czy też najbliżsi krewni jako prawowici spadkobiercy zmarłego zaczęli się domagać od biskupa zwrotu tej ich dziedzicznej posiadłości. A już król Bolesław Żywił niechęć do biskupa, zniecierpliwiony jego karceniem, lecz jeszcze jawnie nie wzburzył się jad w jego sercu. Krewni zmarłego tedy przeczekali dwa lata czy dłużej, aż gniew króla przeciw biskupowi rozpali się goręcej, a skoro biskup nie chciał ustąpić swoich praw, na rozkaz i żądanie króla pozwali biskupa przed sąd królewski. Cóż dalej? Biskup stanął przed królem, złożono skargę, wysłuchano obu stron, roztrząśnięto przedmiot sporu, zastanowiono się nad wyrokiem. Aby zaś ostatecznie położyć kres sporowi, postanowienie króla i sędziów zapadło w tym sensie, ze biskup musi ustąpić z prawa własności, jeśli nie przedstawi tego, kto mu wieś sprzedał, albo nie przedłoży dokumentu kupna i sprzedaży, bądź też nie powoła odpowiednich świadków. Skoro więc ogłoszono tę decyzję króla i sędziów, biskup wedle obyczaju publicznie odczytał listę świadków. Kiedy strona przeciwna zgodziła się na nich, polecono biskupowi, aby przybył na następny wiec wraz Z wymienionymi świadkami pod Piotrawin. Zbliżał się termin, kiedy biskup miał postawić świadków; zmuszeni rozkazem tyrana i ze strachu przed mm nie ośmielili się ani zjawić na tej rozprawie, ani dać świadectwa prawdzie.

Sługa boży Stanisław widząc, że zabrakło mu ludzkiej pomocy, a nie chcąc utracić własności swego kościoła, szukał schronienia w opiece Bożej jakby w warownej twierdzy. Niemniej przybył na wiec, stawił się na oznaczony termin i przemówił na radzie: „Dostojny królu – rzekł – i wy wszyscy sprawiedliwi książęta polscy! Skoro nie ma prawdy na tej ziemi, dajcie mi jeszcze trzy dni zwłoki, a postawię przed wami tego, kto mi sprzedał wieś, aby zaświadczył, czyim ona jest dziedzictwem”. Osłupieli jedni na te słowa biskupa, zdziwili się drudzy, wielu zaś wydały się one bredniami szaleńca. Ogólnie jednak zgodzono się, aby dać mu jeszcze żądane trzy dni zwłoki. Wówczas Stanisław, wybrany kapłan Boży, ufny w pomoc Chrystusową rzekł do mężów pobożnych i bogobojnych, którzy im towarzyszyli: „Bracia moi i towarzysze, wy wiecie, że idzie tu o sprawę Boga i Kościoła, że zawiadujemy dziedzictwem Ukrzyżowanego i w jego obronie stajemy; powierzamy sprawę naszą Bogu, od którego zawisłe są sądy ludzkie. Przez trzy dni zwłoki, których nam udzielono, oddajmy się postom, czuwaniu i modlitwom, nieustannie zanośmy błagania nasze do Boga, a jeśli tylko mieć będziemy wiarę jak ziarnko gorczyczne, jak powiada Pan w Ewangelii, to o cokolwiek prosić będziemy, nie poddając się wątpliwościom – na pewno otrzymamy. Prośmy więc ufnie, błagajmy usilnie, pukajmy wytrwale, a o co prosić będziemy z wiarą, osiągniemy w rzeczywistości.

Tymczasem nadszedł dzień trzeci i biskup udał się wraz ze swoim otoczeniem do kościoła piotrawińskiego, aby odprawić Mszę świętą. Przybył również król, rycerze i rzesza wielka ludzi, którzy zgromadzili się na wiec. Biskup zaś zakończywszy obrządki wyszedł tak jak był ubrany w szaty pontyfikalne przed bramę kościoła, tam gdzie pogrzebany leżał Piotr, po czym polecił rozkopać mogiłę i otworzyć grób. Następnie ukląkł i ze łzami rzekł do Pana: „Zmiłuj się nad nami, Boże wszechmocny, który panujesz tak nad Żywymi jak nad umarłymi! Broń sprawy Twojej i pomóż do zwycięstwa sprawiedliwości Twojej, ponieważ ludzie podeptali prawdę. Przywołaj, prosimy cię Panie, z martwoty do życia sługę twojego Piotra, podnieś go z prochu nędznego po upływie trzech lat, aby dał świadectwo prawdzie, bo Ty przecież wskrzesiłeś z grobu Łazarza już cuchnącego po czterech dniach, aby wielbione i chwalone było imię Twoje na wieki wieków”. A gdy ci, co przy tym byli, odpowiedzieli: „Amen”, powstał z modłów, dotknął trupa pastorałem i rzekł mocnym głosem: „W imię Ojca i Syna i Ducha świętego! Piotrze, wstań, który śpisz i powstań Z martwych, aby okazała się na tobie moc i działanie Trójcy świętej. Wstań – powiedział -i wystąp na środek! Oddaj cześć Bogu, składając świadectwo prawdzie, aby wzmogła się ufność wiernych, a zamknęły się usta głoszących nieprawość”. 1 od razu przy wszystkich Piotr podniósł się, a biskup podał mu rękę, pomógł wyjść Z grobu i poprowadził go sam w krąg rady.

Stanąwszy zaś na wiecu biskup Stanisław rzekł do króla i do całego ludu: „Oto jest ów Piotr, który umarł, a teraz przecież stoi przed wami Żywy. Świadectwo jego żywego głosu powinno mieć dla was większe znaczenie niż sprowadzenie świadków lub przedkładanie dokumentów. Dowiedzcie się od niego, czy on jest tym, który mi sprzedał wieś i otrzymał za nią umówioną cenę.


Osoba jego jest wam znana, grób otwarty, prawda oczywista, mocą Bożą co dopiero na waszych oczach dokonało się zmartwychwstanie. Niech znikną ciemności niedowiarstwa, z oczu waszych usuńcie wszelką mgłę wątpliwości i nie sądźcie, że to duch, bo duch nie ma ciała i kości, a widzicie że on je ma”. Król zaś i cały tłum ludzi stali zdumieni i oniemiali na widok tak niezwykłego cudu. Rodzina i krewni Piotra oraz wszyscy, którzy go znali, widząc co się z nim stało na ich oczach, nie mogli już ani nie mieli ochoty szukać żadnych wykrętów. Następnie Piotr upomniał krewnych, aby czynili pokutę za to, że chcieli skrzywdzić i narazili na wielkie trudy męża świętego i sprawiedliwego, bo gdyby tego nie poniechali i nie pokutowali, czekałoby ich wiele kar i mąk, po czym dodał: „Chcecie wyznać prawdę – rzekł – to sami wiecie, że nie mieliście żadnego udziału w mojej ojcowiźnie, którą sprzedałem biskupowi krakowskiemu, Stanisławowi”‘.

[...] Król Bolesław przeto i jego współsędziowie stwierdziwszy prawdziwość dowodu i wiarygodność takiego świadectwa Zgodnie przyznali biskupowi słuszność i bez czyjegokolwiek sprzeciwu przekazali wieś w jego całkowite posiadanie. [...] Gdy natomiast to się dokonało, św. Stanisław rzekł do rycerza Piotra: Jeśli chcesz i sądzisz, Że tak będzie dobrze dla ciebie, to za twój trud i zasługę uproszę ci u Boga jeszcze kilka lat życia”. Piotr odpowiedział w te słowa: „Dziękuję waszej świątobliwości, ojcze      ;” wielebny. Wolę jednak, abyś mnie złożył Z powrotem w moim grobie, ponieważ już tylko krótko cierpieć mam kary czyśćcowe za moje winy, a potem z miłosierdzia Bożego radośnie odejdę do krainy wiecznego spoczynku”.

Usłyszawszy życzenie Piotra święty mąż odprowadził go na cmentarz w towarzystwie wielkiego tłumu ludzi; następnie na oczach wszystkich wszedł do grobu, położył się, poprosił, aby modlono się za nim do Boga, polecil przysypać ziemią i oddał Bogu ducha. Święty Stanisław odprawił za nim modły za umierających, a wygłosiwszy nadto krótką naukę do ludu i udzieliwszy pasterskiego błogosławieństwa, wrócił wraz ze swym orszakiem do siebie, dzięki czyniąc wszechmocnemu Bogu za wszystkie dobrodziejstwa.

 

Z uwagi na powszechną znajomość Historii o wskrzeszonym rycerzu - turyści z całego kraju goszczący po raz pierwszy w życiu w Piotrawinie są zaskoczeni:

- że taka miejscowość istnieje

- że można zobaczyć grób Piotrawina

- że te wydarzenia działy się właśnie tutaj!!!

gdzieś napisano: Piotrawin - legendarna miejscowość, istnieje w rzeczywistości...

 

Jeszcze w punktach same "konkrety":

1.      Piotrawin to miejscowość, gdzie badania wykopaliskowe wykazały ciągłość osadnictwa ludzi od epoki neolitu, w następnych epokach Piotrawin był stale zamieszkiwany (mimo że nie wiemy jak i czy w ogóle się jakoś nazywał.

2.       W średniowieczu Piotrawin stanowił Książęce zaplecze (odnaleziono pozostałości po dużych wędzarniach ryb - najbliższe tej wielkości istniały ówcześnie jedynie w Lublinie).

3.      W średniowieczu przez Piotrawin przebiegały szlaki handlowe, m.in. szlak bursztynu, (odnaleziono tzw. Skarb Piotrawiński, m.in. krzemienne siekiery).

4.      W Piotrawinie w okresie prosperity (wczesne średniowiecze) istniało 7 karczm (bo na szlaku handlowym). Wiemy że istniała tu KOMORA SOLNA - miejsce pobierania ówczesnego "jakby cła" - była tu przeprawa przez Wisłę - dlatego Piotrawin miał tak duże znaczenie dla Książąt polskich.

5.       Odnaleziono różne przedmioty należące do rycerzy -m.in. ostrogi, pierścienie.

6.      Piotrawin jako metafora został wieki temu wpisany do języka polskiego, co na stronie http://piotrawin.pl/ciekawostki.html wyjaśnia prof. Miodek;  metafora „wyglądać jak Piotrowin” występuje też w dziełach H. Sienkiewicza: Krzyżacy, Potop, Ogniem i mieczem.

7.      W średniowieczu Kult Św. Stanisława rośnie do wielkich rozmiarów. Po ogłoszeniu Stanisława Biskupa Męczennika -Świętym, Piotrawin staje się miejscem milionów pielgrzymek przez wieki.

8.      Pewnego razu (Rok 1437) - do Piotrawina przyjeżdża biskup Oleśnicki oraz kronikarz Jan Długosz. BP Oleśnicki postanowił ufundować murowany kościół. Kronikarz zafascynowany, że jest świadkiem wielkich wydarzeń, wszystko opisuje w dziele "Liber Beneficjorum".

Gotycką formę kościoła możemy podziwiać do dnia dzisiejszego. Zachował się tak idealnie (bez przebudowy w późniejszych okresach) że na wielu uczelniach w Polsce są pokazywane na zajęciach jako klasyka gotyku.

W tym samym czasie po drugiej stronie Wisły, biskup Oleśnicki funduje też drewniany kościół, w miejscu sądu królewskiego nad biskupem Stanisławem.

9.      Tajemnicze głowice kolumn - pozostałość po planowanej budowie bazyliki - sława Piotrawina była już tak wielka, a pielgrzymki liczne, że postanowiono tu wybudować potężną bazylikę.

10.  W ścianie kaplicy grobowej Piotrawina wmurowana jest płyta grobowa rycerza z nieczytelnymi napisami (czyli wykonana ok. roku 1070!).

11.  Piotrawin sąsiaduje z 3-ema Parkami Krajobrazowymi:

- Małopolski Przełom Wisły

- Wrzelowiecki Park Krajobrazowy

- Kazimierski Park Krajobrazowy

    12. Raj dla ornitologów - z powodu niezwykłego bogactwa przyrodniczego, zorganizowano tam badawczy  obóz ornitologiczny. Można tam zobaczyć m.in. Głuszca, Dzięcioła czarnego, Uszatkę i setki innych ptaków.

http://lublin.gazeta.pl/lublin/1,102193,7059312,Odkrywanie_Ameryki_nad_Wisla.html


23 marca 2011


Galeria zdjęć


Komentarze



mmilena

w Piotrawinie mam rodzinę. Cudowne tereny... Można spędzić czas podziwiając wspaniałe widoki a prócz tego także sięgnąć po kawał ciekawej historii. Polecam wszystkim te urokliwe miejsce;)
19 maja 2011, 11:22

Wojtek98

naprawdę:)? ciesze się bardzo, że trafiłem na ten artykuł, ponieważ wybieram się w tamte rejony i próbuję ciekawie zorganizować czas dla swojej rodziny. a skoro propozycja wydaje się interesująca i do tego"mmilena":p mówi, że była tam i poleca, więc poważnie rozważę zawitanie do Piotrawina:)
19 maja 2011, 14:45